Potworek jest bardzo muzykalny. Tylko gdzieś słyszy muzykę to tam biegnie i zaczyna tańczyć. Na Kubie muzyka w miastach prawie na każdym rogu była grana. Na żywo i z płyty. Do panów grających na żywo Potworek od razu dzielnie maszerował i dołączał do zespołu. Na ogół dostawał marakasy do ręki i włączał się do gry.
Popatrzył na pana z marakasami,wyciągnął ręce i je dostał.
Dobre parę minut Potworek przysłuchiwał się grze na zębach,
od czasu do czasu sam w nie stukał
Dostał marakasy i uciekł z nimi w głąb lokalu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz