Na długi weekend sierpniowy Potworek z rodzicami znów, jak co roku wylądował na tym samym polu namiotowym . Czasem słońce, czasem deszcz takim hasłem można podsumować pogodę tym razem. Raz nawet spadł grad. Jak co roku były rowery, nurkowanie, spacery, kąpiele, ogniska i grill. Jak tylko nie padało rodzice zabierali Potworka na wycieczkę rowerową. Potworek bardzo się cieszył na zjazdach po kamieniach, powtarzając "buju, buju", podróżując w swojej przyczepce. W tym czasie mama Potworka walczyła by nie stracić zębów :). Każdego dnia równo o 21.00 Potworek kazał się przebierać w pidżamę, kładł się na karimacie przed ogniskiem i zasypiał :)
zabawa rękawicami nurkowymi taty
Potworek pomaga nosić sprzęt
przygotowania do ogniska
w czasie deszczu Potworek czyta książeczki swojemu kompanowi
pieczenie chlebka z zamkniętymi oczami,
bo dym przeszkadza
mycie naczyń
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz